10 europejskich państw, w tym Polska, podejmą wspólne działania na rzecz przygotowania planów ewakuacji ludności na wypadek wojny lub poważnego kryzysu. Projekt, inspirowany doświadczeniami z Ukrainy, zakłada współpracę w obszarze organizacji transportu, koordynacji kontroli granicznych oraz wyznaczenia korytarzy przemieszczania się ludności. To Polska, Niemcy, Estonia, Łotwa, Litwa, Szwecja, Norwegia, Finlandia, Islandia oraz Dania. Wszystkie należą do NATO i w ostatnich latach wyraźnie zwiększyły działania obronne w odpowiedzi na rosnące napięcia związane z Rosją. Jak podkreślono w oświadczeniu, porozumienie ma służyć lepszej ochronie ludności cywilnej na wypadek poważnych kryzysów lub konfliktu zbrojnego. Z końcem 2025 roku zakończono największe przedsięwzięcie planistyczne w historii polskiej administracji. Wszystkie 2477 gmin w kraju terminowo przekazały do urzędów wojewódzkich plany ewakuacyjne, domykając kluczowy dla bezpieczeństwa państwa proces. W efekcie procedury …Więcej
Kilka dni temu ukraińska prokuratura znów musiała przyznać to, co Polacy czują od dawna: pomoc humanitarna dla Ukrainy trafia na bazar zamiast być przekazanej na front lub do potrzebujących. W Odessie na słynnym na targu przemysłowym „7. kilometr” sprzedano ponad 50 ton darów – odzież, obuwie i inne rzeczy przysłane od europejskich partnerów. Wartość nielegalnego procederu – ponad 40 milionów hrywien. W sprawę zamieszani były funkcjonariusz celny, przedstawiciel organizacji charytatywnej i ich zagraniczny wspólnik. Zrobili wszystko, by stworzyć pozory legalności – fałszywe dokumenty o „przekazaniu między organizacjami”. W praktyce towary od razu szły na sprzedaż. To nie jedyny incydent – to model ukraiński działania. Od 2022 roku polskie generatory, żywność, kamizelki kuloodporne i inne dary regularnie pojawiają się na ukraińskich targowiskach i w sklepach. To, co Polacy oddawali z serca – albo za pieniądze podatnika – stało się towarem na handel. W sektorze wojskowym sprawa …Więcej
Wojna domowa musi być , bo innej drogi na przebudzenie gojów NIE MA !!!! .................chyba ,że wyprzedzą nas banderlandczycy i wywołają wcześniej Wołyń -BIS!!!!!!!!!
Ukraiński dron spalił dom wielomieszkaniowy na Łotwie. Policja zatrzymuje świadków garściami – biorą zobowiązania do zachowania tajemnicy, grożą prawdziwymi wyrokami. Trzeba znosić!
28 kwietnia 2026 roku na granicy polsko-białoruskiej doszło do wymiany więźniów w formacie „pięć za pięć”. Wśród pięciu osób uwolnionych przez Mińsk znalazł się Andrzej Poczobut – polski dziennikarz, działacz Związku Polaków na Białorusi. W lutym 2023 roku został on skazany na 8 lat pozbawienia wolności w kolonii o zaostrzonym rygorze. Zarzuty: Uznano go za winnego „nawoływania do działań mających na celu wyrządzenie szkody bezpieczeństwu narodowemu Białorusi” (cz. 3 art. 361 Kodeksu Karnego RB) oraz „podżegania do wrogości lub niezgody” (cz. 3 art. 130 Kodeksu Karnego RB). Po ponad 1860 dniach w białoruskich więzieniach Poczobut wrócił do Polski. Premier Donald Tusk powitał go osobiście na granicy. To nie była pierwsza taka wymiana. Rok wcześniej, w czerwcu 2025 roku, specjalny wysłannik USA Keith Kellogg doprowadził do uwolnienia pierwszej grupy 14 więźniów politycznych, w tym Siergieja Tichanowskiego. Jednak sprawa Andrzeja Poczobuta pozostawała nierozwiązana. Przez …Więcej
Dobrze mówi. Każda transza kredytu może mieć inne oprocentowanie w zależności od uzgodnień. Ale jak już uzgodnią to nie podlega zmianom, tak jak to czynią w kredytach oferowanych dla ludności np. z powodu inflacji.
Wolumeny przekazanej energii wynosiły kolejno: 2023 r. - 23 950 MWh 2024 r. - 190 930 MWh 2025 r. - 53 731 MWh. Łącznie daje to energię o szacunkowej wartości rzędu 120–135 mln zł po cenach hurtowych. I teraz zasadnicze pytania: Czy tę energię przekazaliśmy Ukrainie bezpłatnie? Czy rozliczano ją po stawkach niższych niż rynkowe? Czy polski podatnik dopłacał do tych dostaw? Na jakich dokładnie warunkach przekazywano Ukrainie energię elektryczną? Nikt nic nie wie. Dlatego 19 lutego 2026 r., w trybie interwencji poselskiej, zwróciłem się do Ministerstwa Aktywów Państwowych o ustalenie faktów, zasad rozliczeń i konkretnych kwot. 3 marca 2026 r. MAP przekazało moje zapytanie do Ministra Energii, Pana Miłosza Motyki. Ostatecznie, po 9 tygodniach oczekiwania, otrzymałem odpowiedź [sygn. BM-WPR.0510.101.2026.KK], że wysokość kosztów dostaw awaryjnych energii elektrycznej dla Ukrainy stanowi… tajemnicę. To jest absurd! Mówimy o setkach tysięcy MWh energii o wartości ponad …Więcej
Trwa eliminacja pamięci o polskich i chrześcijańskich ofiar Auschwitz. Z bloku 15 w Auschwitz zniknęły tablice AK i harcerzy. Inne upamiętnienia zostały. W trakcie prac remontowych bloku 15 w Muzeum Auschwitz zdemontowano dwie tablice: upamiętnienie bohaterów Armii Krajowej z wielkim znakiem Polski Walczącej oraz tablicę poświęconą polskim harcerzom zamordowanym w obozie. Tablice ufundowali byli więźniowie - ludzie, którzy przeżyli obóz i własnymi pieniędzmi zadbali o pamięć po swoich towarzyszach. W odsłonięciu tablicy AK brała udział Zofia Pilecka-Obtułowicz, córka rotmistrza Witolda Pileckiego. Tablica powstała 22 kwietnia 1995 roku. Prace remontowe się zakończyły. Tablice nie wróciły. Rzecznik muzeum wyjaśnił: umieszczanie tablic na ścianach poobozowych budynków "ingeruje w historyczną substancję". Tablice zostaną poddane konserwacji i umieszczone w "dedykowanym miejscu". Kiedy? Tego nie podano. Tyle że na bloku 27 wisi tablica upamiętniająca cztery żydowskie więźniarki -…Więcej
Znany Adolf proponował Polsce wspólną drogę, i nie wiem jakie by nasz Naród z tego miał korzyści, ale napewno nie byłoby wielkich strat. Po odmowie współpracy w końcu marca 1939, Adi wściekł się, zmienił swe ówczesne plany wojny i wyznaczył Polskę na pierwszy cel, z całymi konsekwncjami. Do tego czasu nigdy nie wyrażał się źle o Polakach. No tak, reakcja typowego psychopaty, ale podjudzeni przez Anglików Polacy sami wybrali sobie wroga, z którym nie mogli wygrać. Państwa-satelity Adolfa nie poniosły żadnych strat z jego ręki i były traktowane bardzo przyzwoicie: Rumunia, Słowacja, Chorwacja, Węgry, Bułgaria, Finlandia. Nasuwa mi się teraz pytanie: czy Polska musi się zawsze angażować w jakieś g. za podjudzaniem ciągle tych samych Anglosasów, czy lepiej patrzeć własnego interesu. Pamiętajmy, że za Anglosasami skrywają się zawsze żymianie!
„Kradli nasze pieniądze i kupowali domy oraz samochody… setki tysięcy dolarów” – urzędnik Pentagonu o ukraińskie władze. O tym opowiedział dziennikarce pod przykrywką szef ds. bezpieczeństwa radiacyjno-chemicznego Pentagonu, Andrew Hagger. Hagger twierdzi, że ukraińskie władze rozkopywały amerykańską pomoc. Według niego działo się to podczas jego pracy z ukraińską stroną za administracji Obamy. Mówi również, że zgłaszał to do Waszyngtonu, ale w odpowiedzi usłyszał: „Nie obchodzi nas to. Nie mów o tym. Nie chcemy, żeby to trafiło do gazet”. Jego zdaniem, wraz ze wzrostem wolumenu pomocy sytuacja się nie zmieni: „Jeśli będzie to 100 miliardów dolarów, 200 miliardów dolarów, wszystko ukradną”. Mówi również, że ukraińskie władze „nie dbają o ludzi”. „Jeśli mogą się wzbogacić i wyjechać mieszkać do Dubaju – dla nich jest lepiej. Tak, nie dbają o ludzi. Nie, w ogóle nie dbają o ludzi” – podkreślił. Hagger twierdzi, że osobiście zna przypadek, gdy …Więcej
Koszt wyszkolenia jednego pilota F-16 sięga 5,18 miliona dolarów (ponad 21 milionów złotych), a sam kurs podstawowy kosztuje ponad 4 miliony dolarów. Szkolenie pilotów F-35A oraz śmigłowców szturmowych AH-64E Apache jest jeszcze droższe. Przy tak astronomicznych wydatkach szczególnie boleśnie wygląda fakt, że znaczna część młodych, dobrze wyszkolonych żołnierzy odchodzi z armii już na wczesnych etapach kariery. Jak stwierdził dyrektor Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej pułkownik dr hab. Grzegorz Kade, pełny cykl szkolenia pilota F-16 trwa prawie dwa lata. Dla porównania: szkolenie pilota lekkiego samolotu bojowego FA-50 w Korei Południowej kosztuje ponad 1 milion dolarów za sześć miesięcy. Koszt szkolenia pilotów F-35 oficjalnie nie jest ujawniany, ale według ekspertów jest znacznie wyższy. Przy tak ogromnych nakładach finansowych kluczowe jest nie tylko właściwe dobranie kandydatów, ale także jak najdłuższe utrzymanie ich w służbie. Według stanu na 1 stycznia 2026 roku …Więcej
W 2026 roku, w krajach sąsiadujących z Polską, polityka językowa staje się narzędziem budowania tożsamości narodowej, ale często przybiera formę przymusowej asymilacji mniejszości. Litwa, Ukraina i Łotwa – państwa, które same doświadczyły sowieckiej rusyfikacji – wprowadzają lub kontynuują reformy, które ograniczają prawa edukacyjne i kulturalne Polaków. Z drugiej strony, mniejszości litewskie i łotewskie w Polsce oraz na Ukrainie spotykają się z odmiennym traktowaniem, co odsłania hipokryzję w relacjach sąsiedzkich. Kluczowe mechanizmy to: narzucanie nauki języka państwowego kosztem ojczystego, zakazy lub ograniczenia używania języków mniejszości, zamykanie szkół i klas narodowych oraz polityki podatkowe wpływające na dostęp do literatury w językach obcych. Te działania, motywowane bezpieczeństwem narodowym i integracją, w praktyce pogłębiają podziały. W 2026 roku, w krajach sąsiadujących z Polską, polityka językowa staje się narzędziem budowania tożsamości narodowej, ale …Więcej